środa, 12 września 2012

Rozdział 35


/Oczami Harrego/  (miesiąc później)
Tak bardzo chciałbym cofnąć czas. Chciałbym, aby to wszystko się nie wydarzyło. Wiem, że to moja wina. Gdybym nie poszedł do Caroline, gdybym nie zerwał z Vick. Wszystko byłoby dobrze. A teraz? Teraz moje życie nie ma sensu. Vick mnie nienawidzi. Ona nigdy mi nie wybaczy. Jest teraz z Zaynem. Tak bardzo chciałbym być na jego miejscu. Chciałbym móc ją teraz przytulić, pocałować, po prostu być przy niej. Schrzaniłem, zepsułem wszystko i nie wiem jak to naprawić. Mam już dość życia. Jeżeli ma ono tak wyglądać, jeżeli jej w nim nie będzie, to po co ja mam żyć. Moje życie bez niej nie ma sensu. Straciłem jakąkolwiek nadzieję na to, że wszystko jeszcze się ułoży.

Nie chcę się poddać. Muszę ją odzyskać. Lecz po tylu próbach, wiem że to nie możliwe. Zrobię ostatnią rzecz jaka mi przychodzi do głowy. A potem? Potem po prostu odpuszczę. Jeśli wciąż mi nie wybaczy to znaczy, że nie zrobi już tego nigdy.

/Oczami Vick/
Siedziałam w swoim pokoju i czytałam książkę. Zayna u mnie nie było, pojechał gdzieś bo musiał coś załatwić. Nie wiem dokładnie co. Nie powiedział mi. Ostatnio coraz częściej coś przede mną ukrywa. Coraz częściej go nie ma. Dziewczyn też nie ma w domu. Jak zwykle są  u chłopaków. Nagle usłyszałam dźwięki dobrze znanej mi melodii.

He takes your hand
I die a little
I watch your eyes
And I'm in little
Why can't you look at me like that

Podeszłam do okna i zobaczyłam Harrego stojącego na ulicy i śpiewającego.


When you walk by
I try to say it
But then I freeze
And never do it
My tongue gets tied
The words gets trapped

I hear the beat of my heart getting louder
Whenever I'm near you

But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,

Oh how I wish that was me

Łzy same popłynęły po moich policzkach. Z jednej strony chciałam mu wybaczyć, ale z drugiej coś mi tego zabraniało. Nie wiedziałam co mam teraz zrobić. Na dworze zaczęło padać. A Harry nadal tam stał, moknąc w deszczu, śpiewając.


He looks at you
The way that I would
Does all the things, I know that I could
If only time, could just turn back

Cause I got three little words
That I've always been dying to tell you

But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,
Oh how I wish that was me


With my hands on your waist
While we dance in the moonlight
I wish it was me
That you calling around
Cause you wanna say good night


Cause I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see


But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,


Oh how I wish
Oh how I wish
Oh how I wish, that was me

Oh how I wish, that was me

Zeszłam na dół. Chciałam do niego wyjść, a najlepiej znaleźć się w jego ramionach. Ale zamiast tego, nawet nie otworzyłam drzwi. Chwyciłam za klamkę, ale nie mogłam. Po prostu zjechałam na dół, usiadłam na ziemi, opierając się o drzwi. Podciągnęłam kolana bod brodę i zaczęłam płakać. Siedziałam tak dobre 10 minut. Musiałam w końcu zobaczyć co z Harrym. Otworzyłam drzwi, ale jego już tam nie było. Odpuścił sobie? Zaczęłam jeszcze bardziej płakać. Nadal mi na nim zależy, nadal go kocham...

--------------------------------------------
Wiem... krótki jest :/
I znowu piosenka -.-
Nudny... ogólnie mi się nie podoba.

Powoli kończą mi się pomysły.
Mam jeszcze 2 rozdziały napisane :)
Kilka pomysłów mam w głowie, ale to opowiadanie się robi coraz nudniejsze...
Nie wiem czy nie skończę go wcześniej niż planowałam.

Czy to opowiadanie nie jest zbyt przewidywalne???
Moim zdaniem bardzo... ale ja już sama nie wiem.

Z ankiety wychodzi, że chcecie by Vick była z Harrym.
Choć na początku cały czas na prowadzeniu był Zayn.
Ja mam już zaplanowane z kim będzie xD
Ale jakby wyszło, że chcecie by była z kimś innym to bym tak zrobiła :)
Serio, bo miałam dosyć ciekawy pomysł na tego 'kogoś'.
A w tej sytuacji idę na łatwiznę :P
Więc możecie być pewni, że nie będzie nikogo nowego w opowiadaniu.
Bo jestem zbyt leniwa by umieszczać w opowiadaniu jeszcze jedną osobę...
Z resztą, co by to dało?
Pewnie nic.
Miała być nowa postać... ale stwierdziłam, że opowiadanie stanie się bardzo podobne do mojego drugiego.
Ale z drugiej strony podejrzewam, że jeśli bym dodała tego bohatera, to łatwiej by mi się pisało...
No ale jednak z niego zrezygnowałam haha

Mam 3 pomysły na zakończenie tego bloga...
Muszę się tylko zastanowić czy zakończenie będzie szczęśliwe czy nie szczęśliwe...

Nie mam pojęcia po co ja się tak rozpisałam...
I tak tego nie przeczytacie :)

A tak ogólnie, to jak skończę tego bloga i tego drugiego, to chyba kończę pisanie...
Ja się do tego po prostu nie nadaje. :/

4 komentarze:

  1. Super blog! Wczoraj znalazłam go przez przypadek i już mam przeczytane wszystkie rozdziały! Piszesz super, bardzo mi się podoba :)). Pisz dalej i dalej ... Vick i Harry po prostu muszą być razem :). Nie kończ jeszcze opowiadania !

    Pozdrawiam, Karola ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Siema ,chciałam zaprosic cię na mojego nowego bloga ,mam nadzieję ,że ci się spodoba .Generalnie to sorry ,że spamuje ci pod jednym z rozdziałów ,ale mam nadzieje ,że mnie zrozumiesz ..Sama wiesz ,że początki są trudne ;d
    Tak czy inaczej ,zapraszam .
    http://together-and-ever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. [Reklama]

    TAJEMNICZY OGRÓD to nowy katalog blogowy, oraz miejsce, gdzie oprócz spisu można znaleźć tam garść porad z dziedziny oswajania Blogspota, CSS i HTML. Jasno napisane instrukcje, które usprawnia działanie bloga - może któraś z nich przyda się właśnie Tobie?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. blog jest super i nie chcę żebyś kończyła ale jak kończysz to napisz szczęśliwe zakończenie

    OdpowiedzUsuń