niedziela, 15 stycznia 2012

Rozdział 4


Następnego dnia, około godziny 9 do drzwi Viki zapukał Harry. Dziewczyna mu otworzyła i pocałowała go na powitanie,
-Jakie miłe powitanie - powiedział Hazza
-Co robisz tutaj o tej godzinie? - spytała Vik
-Przyszedłem zaprosić cię na dzisiejszą imprezę - odpowiedział
-Dopiero co przyjechaliśmy z trasy, a wy już organizujecie imprezę? - zdziwiła się Viki
-No tak... Liam to wymyślił - bronił się Harry
-Nie zwalaj wszystkiego na Liama, wiem że ty to wymyśliłeś - powiedziała ze śmiechem Vik
-Dobra, przyznaję się, tylko nie bij - śmiał się Harry
-To o której impreza? - spytała Victoria
-O 17 u nas - odpowiedział
-Mogę przyprowadzić przyjaciółki? - zapytała Viki
-No pewnie, to do zobaczenia - powiedział, po czym pocałował ją i wyszedł

Viki wzięła telefon i zadzwoniła do jednej z przyjaciółek, do Natalie.
-Cześć, co tam u ciebie? - zaczęła Vik
-Wszystko dobrze, a u ciebie? Jak ci się układa z Harrym? - spytała Natalie
-Bardzo dobrze, dzwonię by zapytać czy, nie poszłabyś ze mną na imprezę do chłopaków? - spytała Vik
-Pewnie, a będzie Ashley? - zapytała Natalie
-Nie wiem, muszę do niej zadzwonić i się zapytać - powiedziała Viki
-Znając ją to się zgodzi, tylko nie mów jej, że impreza jest u One Direction, bo ona za nimi nie przepada - powiedziała Natalie
-Wiem, zrobię jej niespodziankę, przyjdź do mnie przed 17 - powiedziała Viki
-Okey, to do zobaczenia - odpowiedziała Natalie
Po rozmowie z Natalie, Vik zadzwoniła do Ashley.
-Cześć, dzwonię z pytaniem czy, nie poszłabyś ze mną i Natalie na imprezę? - zapytała Viki
-Jeszcze się pytasz, przecież wiesz jak ja uwielbiam imprezy, to o której mam być u ciebie - spytała Ashley
-Około 17, to do zobaczenia - zakończyła rozmowę Vik

Po rozmowie z przyjaciółkami Viki zaczęła szukać stroju na imprezę. Przeszukała wszystkie szafy, lecz nie wiedziała co ma na siebie włożyć. Po około 30 minutach wybrała czarną sukienkę, z cekinami na górze, do tego srebrne szpilki i dodatki. Później musiała posprzątać pokój, bo szukając ciuchów wywaliła wszystko z szaf. Sprzątanie zajęło jej około 20 minut. Była już 13 więc postanowiła ugotować sobie coś na obiad. Ugotowała spaghetti, zjadła i usiadła przed telewizorem, oglądała jakąś komedie. Po 2 godzinach film się skończył, więc weszła na Twittera. Czytała wiadomości od fanów, napisała twitta że niedługo wybiera się na imprezę. Minęła jej tak mniej więcej godzina, była już 16 więc dziewczyna zaczęła szykować się na imprezę. Ubrała się, zrobiła sobie makijaż i już za chwilę usłyszała dzwonek do drzwi. Poszła otworzyć, w drzwiach stały wystrojone Natalie i Ashley. Dziewczyny wsiadły do samochodu i pojechały na imprezę.

-Powiecie mi gdzie jest ta impreza? - spytała Ashley
-Nie, to niespodzianka - odpowiedziała Viki
-Ja nie lubię niespodzianek - oburzyła się Ashley
-No, ale lubisz imprezy, więc nie powinno ci to przeszkadzać - powiedziała Natalie
-Nie lubię was - powiedziała z udawanym obrażeniem Ashley
-My też cię kochamy - odpowiedziały ze śmiechem Vik i Natalie
Gdy dojechały, słyszały głośną muzykę, wyszły z samochodu, a w drzwiach ukazał się Harry.
-Cześć, w końcu jesteście - powiedział i pocałował Viki
-Harry poznaj moje przyjaciółki Natalie i Ashley - powiedziała Vik
-Cześć - przywitały się dziewczyny
-Hej, miło was poznać - powiedział Harry -wejdźcie - dodał
-Mogłam się domyślić, że odwalicie mi jakiś numer, przecież wiecie że ja ich nie lubię - powiedziała Ash do przyjaciółek
-Ej, może jak poznasz ich trochę bliżej to ich polubisz...o Louis właśnie do nas idzie - powiedziała Vik
-Cześć dziewczyny - przywitał się Lou
-Lou poznaj Natalie i Ashley - powiedziała Victoria
-Cześć - powiedziały dziewczyny
Ash od momentu, gdy spojrzała w zniewalająco piękne oczy Louisa, po prostu nie mogła odwrócić od niego wzroku. Louis zauważając to zaproponował jej coś do picia i poszli pogadać na taras.
Więc Viki i Natalie zostały same, nie licząc tych 150 osób na imprezie ;]
-Pójdę pogadać ze znajomymi, okey? - spytała Vik
-Okey, ja pójdę się czegoś napić - odpowiedziała Natalie
Natalie idąc w stronę baru potknęła się, a raczej ktoś podstawił jej haka, była to Madi. Znajoma Natalie i jej przyjaciółek, z sąsiedztwa. Dziewczyna nigdy nie lubiła Natalie, a tym bardziej Viki i Ashley, więc robiła wszystko by je upokorzyć i się z nich wyśmiewać. Natalie upadła, lecz jakimś cudem złapał ją Niall - blondyn o niebieskich oczach, który zawsze podobał się Natalie.
-Nic ci nie jest? - spytał Niall
-Nie dzięki, niezdara ze mnie - odpowiedziała nieśmiało Natalie
-Tak, wielka niezdara - wtrąciła Madie, po czym odeszła
Niall pomógł dziewczynie wstać i usiedli przy barze.
-Tak w ogóle to jestem Niall - przedstawił się
-Wiem, ja jestem Natalie - odpowiedziała nadal zaszokowana tym, że z nim rozmawia
-Piękne imię - podlizywał się Niall
-Dziękuje - odpowiedziała i zaczerwieniła się
-Ty jesteś przyjaciółką Victori? - zapytał po chwili Niall
-Tak, przyszłam z nią i z drugą przyjaciółką, ale mnie zostawiły - powiedziała Natalie
-Oj biedactwo! - zaśmiał się Niall
-Nie śmiej się ze mnie, dziwnie się czujesz gdy jesteś na imprezie, na której nikogo nie znasz - powiedziała Natalie
-Jak  to nikogo, przecież znasz mnie - rzekł Niall - a gdzie ta twoja druga kumpela? - dodał
-Poszła gdzieś z Louisem - odpowiedziała
-Z Louisem?! Może wpadła mu w oko - śmiał się Niall

--------------------------------------------------------
Udało mi się go napisać ;D  
Tak jak mówiłam ostatnio dodawajcie proszę komentarze, chce wiedzieć czy ktoś to w ogóle czyta ;]
Następny rozdział jutro, już jest napisany ale nie będę dzisiaj wstawiać ;P
xoxo

1 komentarz: